sanktuaria w Polsce

Będzin
Jan Korcz
W tym roku przypadają dwie znaczące rocznice, które należy przypomnieć w miesiącu pamięci narodowej: 60. rocznica wybuchu drugiej wojny światowej oraz 55. rocznica zwycięskiej bitwy pod Monte Cassino.

Pięć lat temu Jan Pawel II, odwiedzając to miejsce wsławione bohaterstwem żołnierza polskiego, powiedział m.in: Aby zrozumieć Monte Cassino, trzeba jeszcze wprowadzić do naszych rozważań datę z przeszłości, a mianowicie 17 września 1939 roku. W tym dniu Polska, broniąca się rozpaczliwie przeciwko inwazji z Zachodu, została zaatakowana od Wschodu. I to musiało przesądzić o losach polskiego Września. To dało także początek dwoistej okupacji z obozami koncentracyjnymi: hitlerowskimi na Zachodzie, a sowieckimi na Wschodzie. Na Wschodzie też powstał dramat katyński, który do dzisiaj stanowi szczególne świadectwo walki, jaka wówczas została podjęta. (...)

Kościół wspomina swoich męczenników w martyrologiach. Nie można dopuścić do tego, ażeby w Polsce, zwłaszcza w Polsce współczesnej, nie zostało odtworzone martyrologium Narodu Polskiego.

W Będzinie, na osiedlu zwanym „Syberka”, wybudowano nowy kościół. Nad blokami góruje ażurowy krzyż ze stali, osadzony na wyniosłej wieży z żelbetonu. Po przeciwległej stronie wieży stoi masywna dzwonnica, połączona ze świątynią przewiązką. Na niej widnieją trzy dzwony. Kościół jest dwupoziomowy. Na frontonie dolnego kościoła wisi tablica informująca, że „Kościół na historycznym wzgórzu »Syberki« musi ukazać i być pomnikiem Polskiej Golgoty Wschodu”. Obok na ścianie umieszczony jest krzyż z brązu, a na nim płaskorzeźba Matki Bożej Katyńskiej z napisem „Pomóż przebaczyć” oraz datą zbrodni w Katyniu: 1940.

Dolny kościół jest już właściwie wykończony. Odprawiają się tu Msze święte i inne nabożeństwa. Nad wejściem do nawy wisi obraz św. Jana Bosko, założyciela salezjanów. Głównym akcentem prezbiterium jest sporych rozmiarów krucyfiks. Z lewej strony wisi obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, patronki kościoła. Na stopniach stoi ks. proboszcz Stefan Gibała, budowniczy świątyni i otwartymi ramionami zaprasza wchodzących do wnętrza. Zaraz też prowadzi do sąsiedniej sali audiowizualnej, w której została urządzona Izba Pamięci Polskiej Golgoty Wschodu.

Uderza kopiec z piaskowcowych kamieni, przewiązany łańcuchem, symbolizujący kurhan, grób polskiego żołnierza i zesłańca na nieludzkiej ziemi. Nad nim - krzyż brzozowy. Pod krzyżem - złocista rzeźba Madonny Katyńskiej i biało-czerwona flaga. Obok stoją dwie duże tablice z napisem „Golgota Wschodu”. Wymienione są też najbardziej znane miejsca kaźni i zsyłek: Katyń, Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk, Łagry Syberyjskie, Łagry Jakucji. Upamiętniono również ofiary z AK.

Na ścianie - kopia układu Ribbentrop-Mołotow, rozcinającego Polskę na dwie połowy. Zdjęcia pomordowanych mieszkańców Zagłębia, ich nazwiska, imiona ojców i daty urodzenia. Do tej pory zidentyfikowano 108 oficerów wywodzących się z tego regionu. Dr inż. Stanisław Zygmunt Zdrojewski, który od lat penetruje sowieckie archiwa i na ich podstawie opracowuje wielotomową, otwartą encyklopedię katyńską, ustalił, że na terenach b. ZSRR znajdują się 6543 doły śmierci, kryjące pomordowanych w latach 1939-41 Polaków. Każdy taki bezimienny grób zawiera co najmniej 30 ofiar. U góry - przestroga Adama Mickiewicza: Jeśli my zapomnimy o Nich, to niech Bóg na niebie zapomni o nas! Słowa te odnoszą się wprawdzie do prześladowanych i mordowanych uczestników Powstania Listopadowego, ale wciąż zachowują swoją aktualność. Ich wymowę niejako uwydatnia apel Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego: Pamięć o tych, co oddali życie za Ojczyznę - nakazem wdzięczności i sprawiedliwości.

Na drugiej ścianie - obraz Matki Bożej Kozielskiej, ukoronowanej przez Ojca Świętego na Błoniach Krakowskich w dniu 8 czerwca 1997 roku. Pod obrazem - modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej z Kozielska, ułożona w Rosji w roku 1941. Stała ekspozycja została uzupełniona nowymi pamiątkami dokumentującymi zsyłki Polaków w latach 1939-56. Gromadzeniem wszelkich dokumentów od lat zajmuje się Ryszard Dyja z Sosnowca, którego ojciec zginął w Katyniu. Cała wystawa zorganizowana została pomordowanym na chwałę, żyjącym - ku przestrodze; a wszystko dla pokrzepienia ducha patriotyzmu i ubłagania wielkiego Miłosierdzia Bożego - jak mówi ks. prał. Stefan Gibała, którego poprosiliśmy o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań.

- Dlaczego to osiedle nazywa się „Syberka”?

- Bo tu kiedyś były kazamaty kozackie. Na tym wzgórzu dochodziło do potyczek w czasach Powstania Styczniowego. Władze carskie zbudowały tu więzienie, w którym przetrzymywano skazanych na katorgę. W początkach ubiegłego wieku mówiono nawet „Mała Syberia”. Władze Polski Ludowej zmieniły nazwę na Osiedle PPR. Ale teraz wróciła znowu „Syberka”, już oficjalnie.

- Kiedy rozpoczęła się budowa kościoła i dlaczego jest on pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny?

- Bo to jest „owoc” Nawiedzenia Obrazu (kopii) Matki Boskiej Częstochowskiej. W roku 1980 właśnie kończyło się nawiedzenie w diecezji częstochowskiej. Tu się ludzie szczególnie modlili o zezwolenie na budowę nowego kościoła. „Maryjo, spraw, abyśmy zbudowali Panu Bogu świątynię!” -to jedno z haseł, z jakim szliśmy na zakończenie peregrynacji Obrazu na Wzgórzu św. Doroty w sąsiedniej parafii Grodziec. Tu także (przy ul. 9. Maja) śpiewano: „Boże, godną Ciebie świątynię, racz nam dać, Panie!” Obecny na nawiedzeniu biskup Miłosław Kołodziejczyk mówił do licznie zgromadzonych wiernych: „Krzyczcie głośno, żeby w Katowicach usłyszeli, że chcecie kościoła!” Delegacje z parafii jeździły nawet do KC w Warszawie, przedstawiając wysokim urzędnikom listy nazwisk osób domagających się nowej świątyni. Ludzie nie ustępowali. W gmachu Komitetu Centralnego śpiewali znaną pieśń kościelną: „Serdeczna Matko!” Obiecali im, że po miesiącu dostaną zezwolenie. Kiedy minął miesiąc - pojechali do Katowic i też twardo domagali się. Tam również zapewniali ich, że wkrótce będzie pozwolenie. I tak też się stało. Właśnie w dniu, w którym Obraz odjeżdżał z Jasnej Góry do Warszawy, w kilkanaście minut po minięciu Kurii w Częstochowie, listonosz przyniósł upragnione zezwolenie. Ks. kanclerz Karlik nie posiadał się z radości. Biegał po korytarzach i wołał: „Jest zezwolenie na budowę kościoła na Syberce”! Datowane było na 14 października 1980 roku. Kamień węgielny, wyjęty z grobu św. Piotra w Rzymie, pobłogosławił Papież rok później.

- Czy od początku istnienia parafii jest tu Ksiądz Prałat proboszczem?

- Poprzednio byłem w parafii św. Jana Chrzciciela, lokującej się przy dworcu PKP w Będzinie. Tam też należała większa część tego osiedla. Druga część należała do starożytnej parafii Świętej Trójcy, przy zamku. Te największe domy powstawały na moich oczach. Właśnie jako proboszcz tamtej parafii występowałem o zezwolenie na budowę kościoła. Bo tam była rozpatrywana sprawa budowy. Ale kiedy tu zaczęło się rozrastać nowe osiedle i prawie 21 tys. parafian zamieszkało na „Syberce”, zaistniała potrzeba wzniesienia świątyni. W kwietniu 1981 roku została ustanowiona nasza parafia i przystąpiliśmy do budowy.

- Jak Ksiądz Proboszcz scharakteryzowałby swoją parafię?

- Tu są ludzie z różnych stron Polski. Szukali pracy i chleba. Ściągała ich Huta Katowice i inne huty oraz kopalnie. Dużo też było budowlańców. A teraz - ja tak mówię -to są „koszary”. Bardzo mało przemysłu. Wielu jest bezrobotnych. Dużo ludzi starszych. Bo w Będzinie były wyburzenia licznych domów. W 1975 roku poszerzano trasę Będzin-Sosnowiec. Później budowano „dwupasmówkę” na Dąbrowę Górniczą.

Wyburzano domy w parafii Świętej Trójcy. Mieszkańcy przenosili się do nowych bloków. Także z licznych domów pożydowskich. W Będzinie przed wojną mieszkali m.in. rodzice kard. Jean-Marie Lustigera, arcybiskupa Paryża. Początkowo nasza parafia liczyła 21 tys. wiernych. Obecnie mamy 16 tys. Starsi umierają, młodsi wyprowadzają się do lepszych mieszkań. W roku ubiegłym mieliśmy 176 pogrzebów, a tylko 110 chrztów. A więc parafia „kurczy się”.

- Jak wygląda praca duszpasterska, katechizacja dzieci i młodzieży?

- Praca nie jest łatwa. Wiadomo, o Zagłębiu mówiło się, że jest „czerwone”. Ale ludzie stopniowo angażują się. Interesują się budową i wyposażeniem wnętrza nowego kościoła. Uczestniczą w uroczystościach religijno-patriotycznych. Na katechizację uczęszczają prawie wszyscy uczniowie. Bardzo mały procent odpada - dzieci jakichś sekciarzy, świadków Jehowy. Religii uczy trzech księży wikariuszy, trzy siostry honoratki oraz dwie świeckie katechetki. W pierwszych latach do Pierwszej Komunii św. było około 300 dzieci, a w roku ubiegłym - 118. Sto kilkadziesiąt osób przyjęło Sakrament Bierzmowania.

- Czy z racji, że kościół ten jest pomnikiem Polskiej Golgoty Wschodu są tu urządzane jakieś specjalne nabożeństwa i obchody?

- Organizujemy je przede wszystkim 17 września - w rocznicę napaści Sowietów na Polskę, 11 listopada - Święto Odrodzenia Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, 3 maja -w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Specjalnym jednak dniem w naszym sanktuarium jest szesnasty każdego miesiąca. Modlimy się wówczas nie tylko za Papieża Jana Pawia II, ale także za Ojczyznę i za ofiary Golgoty Wschodu, jak również za ofiary UB i SB - aż po księdza Jerzego Popiełuszkę. Wychodzimy po Mszy św. do Krzyża Katyńskiego przed kościołem i odmawiamy suplikacje: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny - zmiłuj się nad nami!” Myślę, że warto wspomnieć podniosłą uroczystość odsłonięcia Krzyża Katyńskiego. Przewodniczył jej, w maju 1997 roku, bp Adam Śmigielski ordynariusz nowej diecezji sosnowieckiej. Wśród uczestników był także ks. prałat Zdzisław Peszkowski z Warszawy, Kapelan Rodzin Katyńskich, który też służył radą i konsultacją przy urządzeniu tutejszej Golgoty. Na wielkim tarasie kościoła górnego ustawiliśmy ołtarz połowy, przy którym odbywała się Msza św. koncelebrowana, w otoczeniu kilkudziesięciu pocztów sztandarowych. Ksiądz Kanclerz odczytał dekret biskupi ustanawiający świątynię Nawiedzenia NMP na Syberce Sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu. Flagi narodowe, papieskie i maryjne dekorowały świątynię „od góry do dołu”. W kwietniu zaś zeszłego roku Ksiądz Biskup przewodził uroczystości nawiedzenia relikwii św. Wojciecha, z okazji zakończenia obchodów 1000-lecia męczeńskiej śmierci pierwszego patrona Polski. Rok wcześniej sprowadziliśmy do naszej parafii relikwie św. Stanisława, drugiego patrona Polski i obrońcy ładu moralnego. Warto dodać, iż z naszej parafii wyrusza corocznie - na 26 sierpnia - Zagłębiowska Pielgrzymka na Jasną Górę. Na jej rozpoczęcie w dniu 23 sierpnia także przybywają bp Adam Śmigielski lub bp Piotr Skucha, odprawiają Mszę św. na tarasie i wygłaszają okolicznościową homilię. Pod koniec ubiegłego roku nasze sanktuarium odwiedziła grupa Polaków z Kazachstanu. Byli bardzo wzruszeni i wdzięczni za pamięć o rodakach. Przeżyliśmy z nimi Mszę św. a następnie spotkanie opłatkowe w Izbie Pamięci.

- Może zechce Ksiądz Prałat oprowadzić nas po górnym kościele i opowiedzieć naszym Czytelnikom, co już jest, a co jeszcze w nim będzie.

- Jest już ołtarz główny z wielkim tabernaculum, wykonanym przez firmę Opryszko z Przemyśla. Przygotowuje się 9-metrowy krzyż z 3-metrowym wizerunkiem Chrystusa. Obok stoją dwa pulpity. W przyszłości będzie boazeria stropowa z dębiny. Górny kościół pomieści 4 tys. wiernych. Cały wystrój wnętrza będzie nawiązywał do Golgoty Wschodu. Powstają kolejne stacje Drogi Krzyżowej, zaprojektowane przez artystę plastyka Romualda Korusa. Poszczególne płaskorzeźby, o wymiarach 2 m w poziomie i 1,20 m wysokości, będą rozmieszczone na 40-metrowej długości balustradzie chóru. Każda z nich będzie też zawierać jak gdyby pieczęć, stempel z nazwami miejsc kaźni i zsyłek. W tym swoistym spisie upamiętnione zostały: I -Kaługa i Riazań, II - Krasnodar i Kaukaz, III - Jakuck i Kołyma, IV - Kazachstan i Uzbekistan, V - Ural i Syberia, VI – Komi i Workuta, VII - Murmańsk i Archangielsk, VIII - Winnica i Kuropaty, IX - Barnaul i Nowosybirsk, X - Równe i Włodzimierz Wołyński, XI - Łubianka i Butyrki, XII -Kozielsk i Katyń, XIII - Ostaszków i Mied-noje, XIV - Starobielsk i Charków. W „dodanej” stacji XV. wspominani są: ofiary AK i ks. Jerzy Popiełuszko. Ponadto wykonane są trzy monumentalne płaskorzeźby przedstawiające „Widzenie w katordze”, patronów diecezji sosnowieckiej: św. Brata Alberta (Adama Chmielowskiego) - ojca ubogich i nędzarzy, bohaterskiego uczestnika Powstania Styczniowego, oraz św. Rafała Józefa Kalinowskiego, który za udział w tymże Powstaniu przez dziesięć lat cierpiał na Syberii.

Trzecia płaskorzeźba ukazuje scenę chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Mamy też piękną figurę Matki Bożej Fatimskiej, która przecież przepowiedziała nawrócenie się Rosji. Chciałbym jeszcze dodać, iż na wieży zostały już zawieszone trzy dzwony, wykonane przez znaną firmę Felczyńskich. Z okazji zbliżającego się Jubileuszu Roku Świętego 2000 ufundowali je ks. proboszcz i parafianie „Syberki”. Pierwszy (o wadze 800 kg) poświęcony jest Jezusowi Chrystusowi - Królowi Wieków, drugi (420 kg) - Matce Bożej Nawiedzającej - dar Zdzisławy i Grzegorza Tomczyków. Trzeci zaś (260 kg) dedykowany jest św. Józefowi - Patronowi i Opiekunowi Rodzin; dzwon ten jest darem ks. Józefa Stemplewskiego, który byt tu wikariuszem przez sześć lat. Kompletny wystrój kościoła wewnątrz i zewnątrz będzie zapewne trwał jeszcze kilka lat. Ale już dziś zapraszamy pielgrzymów z całej Polski na kwietniowe obchody rocznicy katyńskiej i inne uroczystości religijno-patriotyczne w ciągu roku.

- Staraniem ks. prałata Stefana Gibały i parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie została wydana „Droga Krzyżowa - Polska Golgota Wschodu” w opracowaniu ks. prał. Zdzisława J. Peszkowskiego. Jak wspomina jej Autor, tę Drogę Krzyżową po raz pierwszy odprawiał wspólnie z Rodzinami Katyńskimi i Wojskiem Polskim w Warszawie, w Dolince Katyńskiej na Powązkach w dniu 17. września 1994 roku - w 55. rocznicę najazdu ZSRR na naszą Ojczyznę. Myślę, że warto przytoczyć tu choćby fragment rozważania przy Stacji XV -„Zmartwychwstanie Jezusa. Alleluja”:

Już tyle razy Polska była powalana na ziemię, bita, upokarzana, wymazywana z mapy świata - a jednak żyjemy. Z taką samą nadzieją patrzymy na całą Golgotę Wschodu, na naszych Braci, doświadczonych w straszliwej kaźni. Wydawało się wrogom, że ich unicestwili, a jednak wierzymy, że oni żyją. Po ludzku przegrali - podobnie jak Ty, Jezu Umiłowany na Golgocie, ale naprawdę odnieśli wielkie zwycięstwo, bo Ty, Panie, na pewno przyjąłeś ich do swego Królestwa. Poznałeś tych, którzy stanęli przed Tobą wykąpani we krwi Baranka.

I nie tylko dla siebie zwyciężyli. Ich ofiara i śmierć przyniosła nam wolność. Polska zmartwychwstała. Ciągle jednak jest jeszcze poraniona, potrzebuje Twojej pomocy, aby już więcej nie grzeszyć, nie zabijać bezbronnych, nie dzielić się w ciągłych kłótniach, nie dać się upodlić dla chęci zysku i dobrobytu. Polsko! I za ciebie umarł Chrystus, za ciebie zginęli nasi najwspanialsi oficerowie, żołnierze, policjanci i rzesze niewinnych ludzi wywiezionych w głąb Rosji.

Panie Jezu Zmartwychwstały, przyrzekamy Ci, że nie spoczniemy, dopóki prawda o Golgocie Wschodu nie będzie w pełni ujawniona, dopóki nie wydobędziemy szczątków ofiar z dołów śmierci, dopóki nie powstaną cmentarze, na których godnie ich pochowamy, nazywając po imieniu i znacząc Twoim Krzyżem; dopóki przy każdym cmentarzu nie będzie kaplicy. Prosimy Cię, Jezu Zmartwychwstały, pomóż nam wznieść Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Pojednania w Katyniu. Niech to Sanktuarium będzie znakiem naszej wiary, uczczeniem synów Narodu polskiego, którzy tam zginęli, a także symbolem naszej postawy wobec dawnego wroga: pamiętamy, chcemy prawdy - przebaczamy.

przeczytaj o naszych trasach święci sanktuaria przewodniki i książki